 Jako że pozostaje w ciągłym kontakcie z naszymi kursantami oraz zwykłymi zbłąkanymi duszyczkami, mam wgląd na aktualne sprawy damsko-męskie, które sprawiają duże kłopoty. Dziś zajmę się tematem zazdrości przez internet. Czytaj dalej i dowiedz się o co chodzi…
Zazdrość przez internetWielu z Was, niezależnie od płci, boryka się z podobnym problemem: „jak mam mu/jej zaufać jak ciągle gada z kimś na facebooku? I do tego nie chce mi powiedzieć z kim i o czym!”. W dobie wielu portali społecznościowych, komunikatorów (ach ta młodzież i to ich gg) coraz częściej pojawia się problem z zaufaniem i z zazdrością w kontekście Internetu. Skorzystaj z najnowszej promocji i zamów Księgę + 10 DVD w wyjątkowej cenie! FB, GG, G+, NK…Coraz częściej dostaje maile, w których przedstawiacie swoją trudną sytuację. Najczęściej scenariusz jest podobny: jest świeża para, a nawet wieloletnie małżeństwo, które zaczyna się sypać bo jedna ze stron non stop gada z kimś przez jakiś komunikator. Jedna strona gada, a druga zachodzi w głowę z kim i o czym. To prowadzi prędzej czy później do konfrontacji, gdzie jedna osoba okazuje swoją zazdrość, a druga chce bronić swojej prywatności. Na początku są to tylko małe sprzeczki, ale z czasem mogą ewoluować do wielkich bezsensownych kłótni, pozostawiających po sobie dymiące zgliszcza związków. TyAby wyjść cało z problemów, trzeba postawić się w sytuacji swojej drugiej połowy. Załóżmy, że Twoja dziewczyna całe wieczory spędza klikając z kimś na facebooku. Ty chcesz z nią obejrzeć film albo pobaraszkować po pierzynką, a ona nic tylko z kimś pisze. Więc wreszcie kierowany ciekawością z domieszką zazdrości, za wszelką cenę próbujesz się dowiedzieć wszystkiego o jej tajemniczych konwersacjach. Gdy pytasz o to wprost, ona się oburza, zmienia temat albo go unika. Więc Ty ciśniesz dalej posuwając się nawet do przeglądania jej kontaktów, smsów i rozmów – co już jest sięgnięciem samego dna. OnaA teraz popatrzmy na to ze strony dziewczyny. Ma wielu znajomych, z którymi utrzymuje kontakt i lubi rozmawiać. Ty nie zawsze jesteś chętny na wyjścia i przesiadywanie z jej znajomymi, więc rozmawia z nimi o pierdołach przez internet. Ale nagle Ty, zupełnie bezpodstawnie, wysuwasz oskarżenia o zdradę, niewierność itp. Ona naturalnie (przypominam, że to jest skomplikowana kobieca psychika) nie pokaże Ci swoich rozmów, ale będzie je ukrywała i podsycała Twoją zazdrość, tylko po to żebyś sam uświadomił sobie swój błąd. RozwiązanieRozwiązanie nie jest wcale tak daleko, ponieważ siedzi w Twojej psychice. Pokazując swoją zazdrość, pokazujesz także dwie inne rzeczy. Po pierwsze, to że jej nie ufasz i pośrednio oskarżasz o zdradę. Po drugie to, że sam jesteś słaby i Twoje poczucie własnej wartości oscyluje gdzieś w okolicach pięt lub kostek. Czyli wcale go nie masz. Musisz być pewny siebie i pewny swojej kobiety. Nie możesz na każdym kroku zastanawiać się, czy ona Cię nie zdradza, bo wreszcie sam na siebie sprowadzisz to nieszczęście, i Cię zdradzi. Nie zaszkodzi także takie zorganizowanie czasu, aby więcej rozmawiała z Tobą. Częstsze wyjścia, czas sam na sam. W ten sposób nie będzie miała ani czasu, ani potrzeby wielogodzinnych debat na facebooku. |
Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.