
Zdarza Ci się wychodzić czasami do klubów? Jeśli tak, to czy zastanawiałeś się czasem dlaczego niektórzy uważają, że bardzo trudno jest tam
poznać dziewczynę, że panują tam zupełnie inne zasady itp? Dlaczego tak się dzieje? Czy podrywanie dziewczyn w klubie jest trudne?
Zapraszamy do lektury!
Podrywanie dziewczyn - najczęściej popełniane błędy w klubach.
Tak, to prawda – klub rządzi się swoimi prawami, ale wynika to też między innymi z tego, że wszyscy w klubach zazwyczaj zachowujemy się trochę inaczej niż na co dzień. W klubie panuje o wiele większa energia, wszystko dzieje się o wiele szybciej niż na ulicy czy też w galerii handlowej, więc i podrywanie dziewczyn wygląda trochę inaczej.
Popełniamy też zupełnie inne błędy, które skutecznie uniemożliwiają nam nawiązanie bliższych relacji z dziewczyną, która wpadła nam w oko.
1.Alkohol
To najczęstszy błąd popełniany w klubie – najpierw tankujesz jak Boeing 747 przed lotem przez Atlantyk, a potem dziwisz się, że żadna dziewczyna nie chce z Tobą rozmawiać…
Po pierwsze odwaga w płynie to żadna odwaga. Jeśli spędzasz pod barem pół wieczorem zanim zdecydujesz się podejść do jakiejkolwiek dziewczyny, to one to widzą i uwierz mi – to wcale nie działa na Twoją korzyść.
Po drugie próbowałeś się kiedyś dogadać z pijaną osobą kiedy byłeś trzeźwy? Udało Ci się to? No właśnie. Kiedy jesteś pijany, to nadajesz na zupełnie innych falach (nie mówiąc już o trudno zrozumiałym bełkocie), a większość dziewczyn mimo wszystko nie przyszło do klubu po to żeby pobić się z Newtonem…
2.Zmasowany atak
Kiedy jestem w klubie (a z braku wolnego czasu nieczęsto mi się to zdarza ostatnimi czasy), to bardzo często widzę jak faceci podrywają dziewczyny we dwójkę, a nawet we trójkę, które im się podobają, a potem się kosmicznie zdziwienie kiedy te nie okazują im zainteresowania (sic!).
Otóż drogi kolego może to być dla Ciebie wielkim zaskoczeniem, ale kiedy podoba Ci się jakaś dziewczyna, to podchodzisz do niej sam, bez kolegów. Dlaczego? Dużo by opowiadać (może napiszę kiedyś o tym osobny artykuł), po prostu zaufaj mi w tej kwestii.
3.Jak się bawisz?
Teksty „Jak się bawisz”, „Co u Ciebie”, „Sama tu jesteś” itp. to automatyczne strzały w kolano, które z góry narażają Cię na śmieszność i całkowita porażkę w kontaktach z płcią przeciwną w klubie.
Dziewczyna nie daje Ci okazji żebyś pokazał jej jak fantastycznym jesteś facetem, tylko od razu z góry zlewa Cię i ma cichą (albo też czasami nawet głośną) nadzieję, że oddalisz się w bliżej nieokreślonym kierunku, byle dalej od niej.
Einstein kiedyś powiedział, że prawdziwa definicja szaleństwa, to kiedy „robisz cały czas to samo i za każdym razem spodziewasz się innych rezultatów”. Jak myślisz ilu facetów podeszło już do tej dziewczyny z takim tekstem dzisiaj? Na przestrzenie ostatniego miesiąca? Roku? Bądź oryginalny, to naprawdę niewiele kosztuje, a możesz dzięki temu osiągnąć naprawdę ciekawe rezultaty.
4.Taniec
Powiem Ci z własnego doświadczenia – jak nie umiesz tańczyć i chcesz wyrwać dziewczynę na parkiecie to tego po prostu nie rób. Dziewczyny naprawdę dziwnie patrzą się na facetów, którzy starają się tańczyć, a tak naprawdę wyglądają jakby przed chwilą wsadzili swojego członka w gniazdko elektryczne.
Nie umiesz? Idź na kurs tańca, albo tańcz dla zabawy i dobrego samopoczucia, ale nie staraj się wtedy podrywać w ten sposób innych dziewczyn, bo szanse na powodzenie masz naprawdę nikłe.
5.Napijesz się ze mną
Stawianie nowopoznanym dziewczynom drinków, to najgłupsza rzecz jaką możesz zrobić w klubie. To tak jakbyś podszedł do dziewczyny i powiedział jej „Cześć, nic za bardzo sobą nie reprezentuję, nie mam zbyt ciekawej osobowości ani zainteresowań, ale za to mam trochę pieniędzy i z chęcią się nimi z Tobą podzielę” – brzmi zachęcająco?
Doskonale pamiętam jak kiedyś byłem z koleżankę w klubie, które tej nocy nie piła, bo źle się czuła i każdego drinka, którego ktoś jej stawiał przynosiła mi. Nie wydałem ani złotówki, a ledwo wyszedłem z klubu o własnych siłach…
Skup się na tym żeby zainteresować ją swoją osobowością i tym jakim jesteś wspaniałym facetem, a nie czyszczeniem przy barze swojego portfela…
No i nie zapominaj – świat nie kręci się tylko wokół kobiet, do klubu można też iść nie tylko podrywać ;)
Powodzenia i może do zobaczenia kiedyś na Szkoleniu Weekendowym!
Autor:
Jan Gajos
Dodaj komentarz